“Radość z bliskiej beatyfikacji”. Przewodniczący Episkopatu modlił się w 40. rocznicę śmierci Prymasa Wyszyńskiego

W 40. rocznicę śmierci Prymasa Stefana Wyszyńskiego w Archikatedrze Warszawskiej mieszkańcy stolicy modlili się o owoce jego beatyfikacji. Mszę św. w tej intencji odprawił przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. Z Zuzeli, rodzinnej miejscowości kard. Wyszyńskiego, przyszło w pieszej, kilkudniowej pielgrzymce siedem pątniczek.

W kazaniu abp Gądecki wskazał na rolę kard. Wyszyńskiego w powstaniu Orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich. Zwrócił m.in. uwagę, iż wielu historyków uznało to orędzie za najważniejszy dokument okresu powojennego i za punkt zwrotny dla rozwoju wydarzeń w Europie.

“Kard. Wyszyński co prawda nie formułował konkretnych partii tego orędzia ale przekazał sugestie usunięcia lub dodania fragmentów tekstu. Z relacji świadków wynika, że na każdym etapie przygotowywania orędzia Prymas był na bieżąco informowany i proszony o konsultacje i to on zaaprobował ostateczną wersję dokumentu i jako podpisał jako pierwszy 18 listopada 1965 w Rzymie” – mówił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski .

Przywołał też, że peerelowski Urząd ds. Wyznań – rozmawiając z biskupami na temat orędzia dostrzegał ważną rolę Prymasa Polski. Komuniści ubolewali, że “nie można poważnie myśleć o rozwarstwieniu w episkopacie, dopóki Wyszyński będzie sprawował władzę w Kościele w Polsce”.

Abp Gądecki mówił też o reakcjach na orędzie biskupów polskich do niemieckich.

“Pamiętam osobiście, jakie wielkie oburzenie wywołał ten List w ówczesnych szeregach partyjnych i rządowych w Polsce. Komitet Centralny PZPR uznał, że biskupi sfałszowali historię, że orędzie służy interesom niemieckim a jego sygnatariusze dopuścili się zdrady. Ponadto władze rozpętały ostrą kampanię propagandową przeciwko autorom listu. Dla komunistów była to niepowtarzalna szansa zniszczenia autorytetu Kościoła” – wspomniał metropolita poznański.

Dwa dni po ukazaniu się Orędzia ukazała się odpowiedź niemiecka w postaci “Pozdrowienia biskupów niemieckich do polskich braci w biskupim posłannictwie i odpowiedź na list z dnia 18 listopada 1965 roku. Abp Gądecki przywołał też postawę ks. prof. Josepha Ratzingera, późniejszego papieża Benedykta XVI, który podkreślał, iż jest „szczęśliwy z powodu tej inicjatywy, na którą tak długo czekał”. Właściwą odpowiedzią na polski list było w jego przekonaniu Memorandum tzw. Grupy z Bensbergu – 160 katolickich intelektualistów, świeckich i księży, pod którym podpisał się ks. prof. Ratzinger.

W podsumowaniu roli Orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich i wkładu w jego powstanie Prymasa Wyszyńskiego, abp Gądecki przywołał wypowiedź kard. Ratzingera, prezentującego przed laty dokument Międzynarodowej Komisji Teologicznej “Pamięć i pojednanie”.

„Po pierwsze, chociaż mea culpa musi dotyczyć grzechów przeszłości, ponieważ nie pamiętając o dawnych grzechach nie możemy zrozumieć sytuacji dzisiejszej, Kościół współczesny nie może czynić z siebie trybunału, który osądza poprzednie pokolenia. Kościół nie może i nie powinien przyjmować dzisiaj postawy aroganckiej pewności siebie, czuć się wolnym od grzechu i wskazywać jako źródło zła jedynie grzechy innych, grzechy przeszłości. Wyznanie tych grzechów nie zwalnia z obowiązku uznania grzechów teraźniejszości, ale ma służyć obudzeniu własnego sumienia i ma otwierać nam wszystkim drogę do nawrócenia”.

Abp Gądecki podkreślił, że z punktu widzenia teologicznego “Kościół może szczerze i z ufnością wyznawać grzechy dawne i obecne, wiedząc, że zło nigdy nie zniszczy go do końca, bo Bóg jest silniejszy i wciąż go odnawia, aby był narzędziem, przez które On udziela swoich dóbr światu”.

Na zakończenie Mszy świętej, którą wraz z abp. Gądeckim koncelebrowali biskupi pomocniczy Archidiecezji Warszawskiej, bp Michał Janocha wyraził radość, że w 40. rocznicę śmierci Prymasa, a zarazem przewodniczącego Episkopatu, Eucharystii przewodniczył aktualny przewodniczący KEP. Dziękował głównemu celebransowi “za słowo o liście z przeszłości, które jest skierowane do teraźniejszości i jak każdy Boży list również do przyszłości”. – “Mazowsze” modląc się z nami pokazało, że to co ludowe i uniwersalne to jeden świat, Boży świat – dziękował również chórzystom z zespołu pieśni i tańca bp Janocha.

Następnie zebrani w bazylice archikatedralnej przeszli do kaplicy Prymasa Tysiąclecia, gdzie abp Gądecki poprowadził modlitwę o owoce beatyfikacji. Zakończył ją Apel Jasnogórski. Ostatnim akcentem uroczystości było “Alleluja” Haendla brawurowo wykonane przez chórzystów z “Mazowsza”.

awo/archwwa.pl